20-04-2016 WARSZAWSKIMI ŚLADAMI ŻYDOWSKIEGO NARODU


WARSZAWSKIMI ŚLADAMI ŻYDOWSKIEGO NARODU

Nadszedł czas, by kolejny rocznik naszych uczniów zaczął poznawać niełatwą historię Żydów, którzy przed wiekami uznali, że najlepszą ojczyzną dla ich rozproszonego po świecie narodu będzie Polin, czyli Polska.

Polin w języku jidysz i hebrajskim znaczy ‘Tu odpoczniesz’. Legenda głosi, że gdy pod koniec XV wieku Żydzi zostali wygnani z Półwyspu Iberyjskiego oraz krajów niemieckich, dotarli po długiej tułaczce do Polski. Wówczas z nieba spłynęła kartka, na której widniał napis Po lin. Żydzi uznali to za cudowny znak i zaczęli masowo osiedlać się na gościnnej naszej ziemi. ‘W tym kraju nie ma zawziętej nienawiści do nas, jak w Niemczech. Oby zostało tak nadal, aż do nadejścia Mesjasza’ – mawiali przybysze. I chyba rzeczywiście dobrze im u nas było, skoro napływali coraz liczniej, budowali osady, zaprzyjaźniali się z Polakami, zakładali liczne rodziny, kształcili się, rozwijali, wzbogacali naszą kulturę i przyczyniali się do ekonomicznego dobrobytu naszego kraju. Przed II wojną światową było ich na ziemiach polskich już niemal 3,5 miliona, co stanowiło 10% ludności Polski. W latach 1939-1945 hitlerowcy zamordowali ich około 3 milionów! W tym samym okresie na teren Palestyny udało się przedostać 90 tysiącom naszych rodaków pochodzenia żydowskiego. Oblicza się, że po wojnie pozostało ich na naszych ziemiach zaledwie 300 tys.

Jako wstęp do tej jakże ważnej lekcji historii potraktowaliśmy wspólną lekturę powieści Marii Zarębińskiej ‘Dzieci Warszawy’, opowiadającej o losach małego Szymka – uciekiniera z getta, któremu pomagają najpierw same dzieci, a potem także dorośli. Następnie rozpoczęliśmy gromadzenie informacji dotyczących warszawskiego getta. Poznaliśmy sylwetkę Ireny Sendlerowej oraz Janusza Korczaka. Obejrzeliśmy film pt. ‘Dzieci Ireny Sendlerowej’, ukazujący jej pełną dramatyzmu walkę o uratowanie żydowskich dzieci. Udało jej się ocalić ich ok. 2,5 tysiąca, ale nie była z siebie dumna. Do końca życia powtarzała, że i tak uratowała za mało istnień ludzkich. Ostatecznym przygotowaniem do wycieczki było przejrzenie przewodników po Warszawie i zebranie wiedzy na temat miejsc upamiętniających holocaust. Dowiedzieliśmy się także, że tym, którzy z narażeniem własnego życia ratowali Żydów, przyznawany jest Medal Sprawiedliwy wśród Narodów Świata /widnieje na nim napis: Kto ratuje jedno życie – ratuje cały świat/. Odznaczenie takie otrzymali m.in. Anna i Jarosław Iwaszkiewiczowie, Czesław Miłosz, rodzina Ulmów, Mieczysław Fogg i oczywiście Irena Sendler.

Gdy dzisiaj wraz z naszą przyjaciółką przewodniczką, panią Edytą Tomczyszyn-Karpińską, wędrowaliśmy ulicami Warszawy, nieustannie odnosiliśmy wrażenie, że stąpamy po dobrze znanych nam ulicach, oglądamy znajome miejsca. Tu Umschlagplatz /skąd wywieziono do obozów śmierci ponad 300 tysięcy Żydów/, dalej Trakt Walki i Męczeństwa Żydów /składający się z 16 granitowych bloków – na jednym z nich dostrzegliśmy imię i nazwisko Janusza Korczaka/, tam pomnik Bunkra /upamiętniający heroiczną walkę i śmierć Mordechaja Anielewicza – zaledwie 24-letniego przywódcy powstania w getcie/, na koniec pomnik Bohaterów Getta /który niezwykle wyraziście ukazuje grupę walczących Żydów, a wśród nich ich młodziutkiego przywódcę/.

Kiedy nareszcie dotarliśmy do Muzeum Historii Żydów Polskich, którego zwiedzenie było dzisiaj naszym głównym celem, zatrzymaliśmy się zafascynowani. Nowoczesny gmach oszałamiający przestrzenią, różnorodnością wystroju poszczególnych wnętrz, barwami i odgłosami – doskonale oddający atmosferę minionych dziejów, a przy tym wyposażony we wszystkie możliwe nowinki techniczne, tak bardzo przyciągające uwagę każdego młodego człowieka! Na progu powitała nas przemiła przewodniczka, pani Monika Chojnacka, i od razu poprowadziła przez wieki dziejów narodu żydowskiego od Abrahama poczynając, a na współczesności kończąc. Gdy pani przewodniczka wiodła swą opowieść, dzieci – wyposażone przez nią w karty pracy – starały się opracowywać poszczególne zadania. I chyba bardzo dobrze dawały sobie radę, gdyż pani Monika, raz po raz zerkając któremuś dziecku przez ramię, przytakiwała z zadowoleniem. Nawiązując do obchodzonej w tych dniach 1050 rocznicy chrztu Polski, powiedziała, że historia Żydów na ziemiach polskich liczy sobie ponad 1000 lat – od czasu pojawienia się pierwszych kupców, uchodźców i osadników aż po dzień dzisiejszy.

Nie sposób dokładnie przytoczyć wszystkich informacji przekazanych przez przewodniczkę – takie było ich bogactwo. Proszę popatrzeć na zdjęcia, pozazdrościć nam wspaniałych przeżyć i… jak najszybciej samemu wybrać się do tego naprawdę niezwykłego muzeum. Szczególnej uwadze polecamy zakupy na targu w niewielkiej miejscowości, obejrzenie bajecznie kolorowej, drewnianej synagogi z bimą pośrodku i zwojem tory, wizytę w drukarni i naukę obsługi prasy drukarskiej, przechadzkę po brukowanych uliczkach miasteczka, obejrzenie filmu w przedwojennym kinie, odpoczynek w przytulnej poczekalni na stacji kolejowej, uczestniczenie w obrzędzie zaślubin /który tradycyjnie odbywał się pod chupą/, zajrzenie do bogatego domu okresu międzywojennego i – na koniec – zabawę na typowym podwórku wypełnionym radosnym śmiechem małych Abramków i Esterek, a także hospitację lekcji języka hebrajskiego.

Dzisiejszy dzień był naprawdę wypełniony dobrymi przeżyciami – zarówno dla uczniów klasy 6B, jak i ich wychowawczyni, która może śmiało stwierdzić, że jest dumna ze swych wychowanków, gdyż ich wiedza, zaangażowanie podczas niełatwych kilkugodzinnych zajęć, a także wspaniałe zachowanie zostały nagrodzone miłymi pochwałami pań przewodniczek.

My zaś dziękujemy Paniom za poświęcony nam czas i pokazanie, w jak zadziwiający sposób splatają się historie obu naszych narodów.

Anna Raniszewska