31-05-2016 WARSZAWA - MIASTO TOLERANCJI


WARSZAWA – MIASTO TOLERANCJI

Od 3 lat uczniowie tegorocznej klasy 6B wędrują po Warszawie. Nie jeżdżą autokarem, tylko właśnie wędrują. Przemierzają jej ulice, parki i place. Przyglądają się wspaniałym zabytkom, ciekawym miejscom, odpoczywają w zacisznych zaułkach. Poznają nie tylko jej topografię, ale i ludzi, którzy zamieszkiwali ją kilkaset, kilkadziesiąt, kilka lat temu, rozmawiają z ludźmi, którzy mieszkają obecnie. Odczytują karty jej historii, rozczytują się w biografiach warszawskich bohaterów. I im więcej tak wędrują, tym bardziej Warszawę kochają – jak dobrą przyjaciółkę, która serdecznie zaprasza w odwiedziny i która ciesząc się każdą wizytą miłych gości, oferuje im całe bogactwo niezwykłych wrażeń.

W dzisiejszy słoneczny dzień od czasu do czasu zraszany ciepłym majowym deszczykiem odbyli szóstoklasiści lekcję bardzo trudną, ale niezwykle ważną. Poznając /lub wzbogacając o nich wiedzą/ zasady wiary judaizmu, chrześcijaństwa /katolicyzmu i prawosławia/ oraz islamu, starali się dociec, jak to się dzieje, że wierzący w tego samego Boga mogą często prezentować tak różne postawy. Prowadząc ożywioną dysputę, doszły dzieci do wniosku, że problem nie leży w religii, tylko w człowieku. Człowiek dobry dostrzega wokół siebie dobro i stara się je pielęgnować, człowiek zły uważa, że tylko przemocą może coś osiągnąć.

Uczniów interesowało, jak to się stało, że w jednym mieście zamieszkali przedstawiciele różnych religii. Dopytywali, czy nikomu nie przeszkadza, że sąsiad jest żydem lub muzułmaninem albo wyznawcą prawosławia. Tyle słyszy się o agresji na świecie wobec przedstawicieli innych religii – czy u nas też do tego dojdzie? Ale na te pytania otrzymali podobną odpowiedź, co wcześniej: ludzie dobrzy, łagodni, tolerancyjni, respektują prawo innych do wyznawania wybranej religii. Nie trzeba się rozpychać łokciami, by coś komuś udowodnić. Bóg przewidział miejsce na świecie dla każdego człowieka i wszyscy się na nim zmieszczą, jeśli tylko każdy się uśmiechnie i odrobinkę usunie.

Szóstoklasiści – jak zwykle podczas wycieczki – odważnie rozmawiali z obcymi ludźmi, bardzo dużo się nauczyli, wspaniale się zachowywali i usłyszeli wiele zasłużonych pochwał.

Anna Raniszewska