15-06-2016 Klasowa wycieczka Vb


Pierwszy dzień czerwca był dla uczniów klasy Vb wyjątkowy nie tylko z powodu licznych atrakcji przygotowanych w szkole z okazji Dnia Dziecka, ale też dlatego, że był to dzień wyjazdu na dwudniową klasową wycieczkę na Mazury.

Punktualnie o godzinie 16.00 zebraliśmy się na dworcu autobusowym Warszawa Zachodnia, by po przejściu na peron dworca kolejowego wyruszyć pociągiem do miejscowości Olsztynek. Podróż  trwała około 3 godzin. Dla niektórych uczniów była to pierwsza w życiu podróż pociągiem. Z dworca, na który dotarliśmy punktualnie, wynajętym busem zostaliśmy przewiezieni do ośrodka wypoczynkowego Syrenka w Marózie.  Było już na tyle późno, że po zjedzeniu kolacji, zakwaterowaniu się w pokojach budynku o nazwie Promyk i krótkim „zwiadzie” po miejscowości poszliśmy spać.

Drugiego dnia, po dość wczesnej pobudce, zjedliśmy śniadanie, a następnie, zatrzymując się na lody w pobliskim sklepie, wyruszyliśmy na  około 6 kilometrową pieszą wycieczkę przez mazurskie pola i lasy do miejscowości Żelazno, z której wróciliśmy trochę zmęczeni. Po obiedzie przygotowywaliśmy się do wieczornej kolacji przy ognisku, na której podzieleni na grupy mieliśmy się zaprezentować pokazując krótki, przygotowany przez siebie program artystyczny. Wieczorem podziwialiśmy przygotowane w grupach występy, słuchaliśmy muzyki i tańczyliśmy.

Ostatniego dnia pobytu, po śniadaniu wyruszyliśmy z leśnikiem na zaplanowaną wycieczkę do lasu, podczas której dowiedzieliśmy się na czym polega praca leśników i gospodarowanie lasem. Po wcześniejszym obiedzie i spakowaniu się, pojechaliśmy  do Nidzicy. O godzinie 15. 00 spotkaliśmy się z umówionym wcześniej przewodnikiem, który oprowadził nas po gotyckim zamku krzyżackim, ciekawie opowiadając  jego historię.  Po zwiedzaniu, zatrzymaliśmy się przy sklepiku z pamiątkami. Nie mogliśmy testować zakupionych łuków i mieczy zbyt długo, gdyż zbliżał się czas odjazdu naszego pociągu. Powrotna droga do domu była dla nas większym wyzwaniem niż podróż do Olsztynka, gdyż w Działdowie mieliśmy przesiadkę. Na szczęście bez przeszkód dojechaliśmy do Warszawy, skąd zostaliśmy odebrani przez rodziców.

Mimo niezbyt optymistycznych prognoz, podczas całego pobytu pogoda dopisała. Serdecznie dziękuję Rodzicom uczniów za pomoc w zorganizowaniu wycieczki.

O. Mentlewicz