21-06-2016 Wycieczka klas trzecich do Biskupina


Zainspirowani omawianymi w klasie tematami, postanowiliśmy na własne oczy przekonać się, jak żyli ludzie w czasach prehistorycznych i wczesnopiastowskich. W tym celu zaplanowaliśmy wycieczkę do Biskupina. Niektórzy z nas trochę się obawiali tak długiej podróży i bardzo wczesnej godziny wyjazdu, ale chęć zobaczenia tego bardzo interesującego miejsca była silniejsza. To chyba właśnie dlatego nikt z nas się nie spóźnił. Wyspani i uśmiechnięci, o 6.00 rano wsiedliśmy do autokaru. Jeszcze tylko sprawdzenie listy obecności i ruszamy. Podróż przebiegała bardzo spokojnie. Wszyscy zajęci byli rozmowami, czytaniem, rysowaniem no i oczywiście graniem na tabletach. W połowie drogi pan kierowca znalazł świetne miejsce na postój, gdzie oprócz zjedzenia drugiego śniadania mogliśmy pobawić się na placu zabaw.  Po półgodzinnej przerwie ruszyliśmy w dalszą drogę. O 11.00 zajechaliśmy na parking w Biskupinie. Pan przewodnik zaprowadził nas do jednej z chat, gdzie wzięliśmy udział w lekcji muzealnej "Dzieje pieniądza", podczas której mogliśmy własnoręcznie wybić kopie monety. Po lekcji ruszyliśmy zwiedzać osadę. Naszym oczom ukazała się wspaniała drewniana konstrukcja. Z wielką radością przeszliśmy przez bramę, którą wcześniej widzieliśmy w naszych podręcznikach. Podczas zwiedzania dowiedzieliśmy się wielu cennych informacji o życiu w ówczesnych czasach. Obejrzeliśmy chaty, wspięliśmy się na wał obronny i złożyliśmy wizytę w muzeum. Tam też poznaliśmy wiele ciekawostek o badaniach archeologicznych. Po tylu atrakcjach postanowiliśmy zrobić sobie chwilę przerwy na lody. Czekał jeszcze na nas rejs statkiem po Jeziorze Biskupińskim. Podczas rejsu podziwialiśmy piękne krajobrazy i mogliśmy z daleka zobaczyć całą osadę. Głośne burczenia w brzuchach dały nam znać, że pora na posiłek. Każdy mógł zamówić sobie coś do jedzenia i chwilę odpocząć. Najedzeni, zmęczeni i zadowoleni ruszyliśmy w drogę. Prawdę mówiąc, nasze panie były przekonane, że w drodze powrotnej wszyscy, a na pewno większość z nas zaśnie po tak długiej i bogatej w atrakcje wycieczce. Tak się jednak nie stało i droga powrotna nie była już taka spokojna. To może świadczyć tylko o tym, że nasza wycieczka była pełna wrażeń i to one nie pozwoliły nam zasnąć. Na miejsce dotarliśmy szczęśliwie o 21.00. Wróciliśmy bogatsi o nowe wiadomości, nie licząc już licznych pamiątek.
Bardzo dziękujemy pani Monice Moczulskiej, która zaangażowała się w organizację wycieczki oraz paniom: Annie Kilińskiej, Jolancie Polańskiej i Wioletcie Lewińskiej, które czuwały nad naszym bezpieczeństwem. 

Uczniowie klasy III A i III B