26-01-2017 CZWARTKOWE SPOTKANIE Z... MARIĄ KOWNACKĄ


Niedługo minie 35 rocznica śmierci pisarki, która niezmiennie kojarzona jest z postacią Plastusia. Tego małego, plastelinowego ludzika znają wszystkie polskie dzieci.

W styczniu uczniowie klasy 1a omawiali „Plastusiowy pamiętnik” jako lekturę obowiązkową. I choć jest to książka dość gruba, to jednak znaleźli się wśród pierwszaków tacy, którzy zdołali przeczytać ją zupełnie samodzielnie – brawo! Plastuś wzbudził sympatię wszystkich uczniów tej klasy. Dzieci pytane dlaczego, odpowiadały, że jest grzeczny, pracowity, walczy ze wstrętnym atramentem, który często doprowadza do rozpaczy jego ukochaną opiekunkę Tosię, plamiąc obrzydliwymi kleksami zeszyty tej wzorowej uczennicy.

Dzięki swobodnym wypowiedziom dzieci okazało się, że doskonale rozumieją one znaczenie słów, które już od lat nie funkcjonują w uczniowskim słowników. Niewątpliwa to zasługa wybranej lektury i samej pani Agnieszki Siwiec, która cierpliwie na kolejnych lekcjach wyjaśniała swym uczniom trudniejsze wyrazy i zwroty. Tak więc dzisiejsze spotkanie w bibliotece było jedynie zwieńczeniem pracy w klasie. Dzieciaki napisały króciutki sprawdzian, który potwierdził dobrą znajomość słownictwa, po czym z radością przystąpiły do kolorowania ilustracji najpopularniejszych książek Marii Kownackiej, o których wcześniej opowiedziała im pani bibliotekarka.

Na szczęście w zbiorach szkolnej biblioteki książek Marii Kownackiej jest bardzo dużo. Zdziwienie dzieci wywołała informacja, że pani Kownacka jest także autorką wielu książek przyrodniczych. Dowiedziały się, że gdy przeszła na emeryturę, zamieszkała w Łomiankach, gdzie w niewielkiej posiadłości nazwanej Plastusiowo uprawiała ogródek i obserwowała zwierzęta, a z poczynionych obserwacji przygotowywała notatki, które potem posłużyły jej do napisania cyklu pt. „Razem ze słonkiem” /6 tomów/ oraz „Głos przyrody” /2 tomy/. Niezwykłe wydało się pierwszoklasistom także to, że Maria Kownacka wykonywała biżuterię i tkała gobeliny. Do tego od dawna była rozmiłowana w teatrze: pisała teksty inscenizacji, wykonywała kukiełki /słynny Teatrzyk Supełka i Węzełka/ – była więc naprawdę artystycznie uzdolniona.

Przeczytanie fragmentów kilku książek /”Szkoła nad obłokami”, „Kukuryku na ręczniku”, „Dzieci z Leszczynowej Górki”/ oraz zaprezentowanie wszystkich innych tytułów zarejestrowanych w bibliotece pozwoliło zachęcić dzieci do wypożyczenia i przeczytania kolejnych utworów tej wspaniałej pisarki.

Niemal dwie godziny spędzone w bibliotece szybko minęły. Uśmiechnięte dzieciaki wesoło pomachały na „do widzenia, do następnego razu” i powędrowały do klasy.

Anna Raniszewska