16-12-2017 PASOWANIE NA CZYTELNIKA, CZYLI KOLEJNA IMPREZA BIBLIOTECZNA Z CYKLU "CZYTANIE Z DUCHAMI"


Tym razem spotkanie dzieci z zerówek odbyło się pod hasłem "W świątecznym nastroju". Tuż po 17.00 /po rozpakowaniu plecaków, rozłożeniu kocyków, rozstawieniu namiotu, przebraniu się w piżamki i zabraniu bożonarodzeniowych lub zimowych gadżetów oraz książek o świątecznej tematyce/ zaciekawione dzieciaki wsadziły swe noski do biblioteki. Rozejrzały się dookoła, uśmiechnęły z ulgą, że nic się nie zmieniło, i powitane przez panią bibliotekarkę rozgościły się na dywanie i pufach.

Pani Ania pokrótce przypomniała, jaki jest cel spotkania, i poinformowała, czego kandydaci na czytelnika mogą się tego wieczoru spodziewać. Przedstawiła harmonogram imprezy:

17.00-17.15 – schodzenie się uczestników imprezy, przygotowywanie sal;

17.15-17.25 – zapoznanie uczestników konkursu z regulaminem, wylosowanie grup konkursowych;

17.25-17.35 – docieranie się w grupach – rozegranie pierwszej konkurencji: wybieranie potraw i ozdób pasujących do wigilijnego stołu;

17.35-18.15 – ozdabianie pierniczków, wspólne zjedzenie posiłku;

18.15-18.45 – odczytywanie fragmentów książek /przyniesionych przez dzieci oraz znajdujących się w bibliotece/ o tematyce bożonarodzeniowej,

18.45-19.30 – rozegranie pozostałych konkurencji:

-wędrówka ciemnymi korytarzami, zbieranie fragmentów puzzli,

-układanie puzzli o świątecznej tematyce,

-układanie z rozsypanki literkowej wyrazów związanych ze świętami lub zimą,

-świąteczna i zimowa zgaduj-zgadula; 

1930-1945 – ogłoszenie wyników, pasowanie na czytelnika;

1945-2000 – pakowanie się, porządkowanie sal, rozchodzenie się do domów.

Zostało ustalone, że na czytelnika będą pasowani ci kandydaci, których grupa zdobędzie łącznie co najmniej 100 punktów.

Po powyższych wyjaśnieniach pani bibliotekarka przeczytała jedną z książek, która opowiada o tym, jak to się stało, że kłująca, wzbudzające u niektórych bohaterów strach choinka, stała się symbolem tak radosnych świąt. Następnie dzieci chwaliły się przyniesionymi przez siebie książeczkami, pokazywały opiekunkom, koleżankom i kolegom, zachęcały do przeczytania albo przynajmniej do obejrzenia obrazków. Przyniesione opowiastki bardzo się przydały, gdyż po każdej niemal /z pewnością niezwykle wyczerpującej/ konkurencji opiekunki zaprowadzały dzieci do sali oddziału przedszkolnego, by tam przy zgaszonym świetle odczytać im kolejną świąteczną historyjkę.

Przed rozpoczęciem rozgrywek trzeba było wylosować grupy i już po chwili dzieci z nadzieją na sukces wpatrywały się w swe opiekunki: zieloni zostali otoczeni opieką pani Justyny, niebieskimi opiekowały się dwie siódmoklasistki: Anita i Lija, czerwonych do boju poprowadziła pani Beata Gałek, a żółtych zagrzewała do walki pani Beata Dziewulska.

Pierwsza konkurencja polegała na wybraniu spośród 23 elementów tych, które można umieścić na wigilijnym stole. Zakończyła się ona niemal remisem: dwie grupy zdobyły po 13 punktów, dwie po 14. Podczas tej rozgrywki nadarzyła się okazja do przypomnienia, jak wygląda stół wigilijny, jakie potrawy i jakie ozdoby powinny się na nim znaleźć.

Ponieważ ekipa sprzątająca szkołę nie przejmowała się tym, że to my jesteśmy gospodarzami placówki, i często wchodziła nam w drogę, a to myjąc podłogi /a to zamykając na klucz jakieś pomieszczenie/, należało wykazać się elastycznością i nieco pozmieniać kolejność zaplanowanych konkurencji. Tak było i tym razem: zamiast udać się do pokoju nauczycielskiego, trzeba było rozegrać ostatnią konkurencję: zimowo-świąteczną zgaduj-zgadulę. Dla naszych mistrzów zagadek okazała się niezwykle łatwa i już po chwili kolejne punkty wpłynęły na konta poszczególnych grup.

Teraz nastąpiła następna przerwa na odpoczynek i przeczytanie książeczki.

Po wypiciu soczków przygotowanych przez zapobiegliwe mamusie i babcie i wzięciu toreb wypełnionych smakołykami nastąpił wymarsz do pokoju nauczycielskiego. Tam czekały na dzieci 4 stanowiska pracy. Każda grupa wybrała 1 stół i wypakowała pierniczki, makowce, muffinki, owoce /banany, mandarynki, pomarańcze, winogrona/, pierożki, soki owocowe i drobne słodycze. Pani Beatka Gałek rozdała lukrowe pisaki w różnych kolorach, cukrowe posypki, piegi, przydzieliła biały lukier i dzieciaki z zapałem zaczęły ozdabiać pierniki i babeczki. Niektóre z nich na widok tych smakołyków chyba poczuły ogromny głód, gdyż zamiast pracować wraz z innymi, zaczęły konsumować to, co miały wyłożone na serwetki. Przywołane przez opiekunki grup do porządku rozejrzały się po sali i z błyskiem zrozumienia w oku przystąpiły w końcu do kolejnej konkurencji, usiłując obficie pokryć lukrem i ozdobami wyrwy powstałe wskutek pracy siekaczy. Praca wrzała przez dobrych kilkanaście minut, po czym każde dziecko z dumą zaprezentowało swe dzieła. Niektóre z nich były naprawdę piękne, inne z kolei zostały wykonane z takim zapałem, że panie postanowiły przyznać każdej grupie maksymalną liczbę punktów, czyli po 50.

Znowu trzeba było się napić, zjeść owoce i oczywiście skosztować ozdobionych wypieków i innych łakoci. W końcu nadszedł czas na kolejny odpoczynek i kolejne czytanie książki. Tym razem pani Beatka Dziewulska wybrała bożonarodzeniowe wierszyki.

Gdy pani Ania skończyła na korytarzu przygotowywać kolejną konkurencję, nastąpiła ta część ‘Czytania z duchami’, którą wszystkie dzieci lubią najbardziej, czyli bieganie z latarkami po ciemnych korytarzach i wyszukiwanie w jeszcze ciemniejszych zakamarkach elementów potrzebnych do następnych rozgrywek. Każda grupa musiała ich znaleźć aż 20 i proszę sobie wyobrazić, że wszystkie /dosłownie wszystkie!/ zostały znalezione. Tak więc znowu na konta grup wpłynęło po 20 punktów.

Dzieci przeszły do sali oddziału przedszkolnego 0A. Teraz ze znalezionych fragmentów trzeba było ułożyć w sumie 8 obrazków. Wydawać by się mogło, że ta konkurencja jest naprawdę bardzo trudna. Ale nasze dzieciaki poradziły sobie znakomicie i dzięki temu już po tej konkurencji wszystkie grupy uzyskały wymagane minimum. Teraz więc można było przystąpić do ogłoszenia wyników oraz dokonania aktu pasowania wszystkich uczestników imprezy na czytelnika Szkoły Podstawowej w Ruścu.

Tego uroczystego aktu dokonała pani Justyna, natomiast pani Beata Dziewulska serdecznie pogratulowała każdemu nowo mianowanemu czytelnikowi i wręczyła przygotowane przez siebie piękne dyplomy, które z pewnością będą zdobiły dziecięce pokoiki naszych kochanych podopiecznych.

Dziękujemy Mamom, Babciom, Tatom i Dziadkom za pomoc w zorganizowaniu imprezy. Bez Państwa zaangażowania przeprowadzenie konkursu o takiej tematyce nie byłoby możliwe. O radości, jaką wspólnie sprawiliśmy dzieciom, świadczą poniższe zdjęcia. Zapraszamy do ich obejrzenia.