08-03-2017 JAK POWSTAJE KSIĄŻKA - ZAJĘCIA BIBLIOTECZNE DZIECI Z GRUPY 0A


Dzisiaj udaliśmy się do pani Ani, bibliotekarki pracującej w naszej szkole. Chcieliśmy dowiedzieć się, jak powstaje książka, czyli kto pisze teksty, kto robi ilustracje, jakie zawody wykonują osoby, dzięki którym możemy się cieszyć pięknymi, nowymi książeczkami.

Najpierw pani bibliotekarka pokazała nam różne kolorowe, przepięknie wydane książki, znajdujące się w naszej bibliotece, które zostały podarowane szkole przez naszych kolegów i koleżanki. Wszystkie bardzo się nam podobały, bo miały niezwykłe kształty, np. wyglądały jak łódka, świąteczna choinka, głowa renifera z mięciutkim, puchatym noskiem albo wyścigówka.

Potem przyjrzeliśmy się dużym plakatom, które przygotowała dla nas pani Ania. Jeden z nich pokazywał cykl produkcyjny papieru, a drugi drogę książki od pisarza do rąk dziecka. Nasz nowy kolega Krzyś, który dopiero niedawno dołączył do grupy 0a, ma głowę nie od parady: popatrzył na rysunki i od razu umiał wyjaśnić, jak to się dzieje, że z wielkich drzew powstaje papier. Jako następna zgłosiła się Lena, która powiedziała, że można wykorzystać także makulaturę, dzięki czemu wycina się mniej drzew. Dzieci z naszej grupy wiedzą, co znaczy recykling, gdyż tę tematykę już omawialiśmy ze swoją panią Beatką, a ponadto na jesieni podczas zbiórki surowców wtórnych wśród 18 oddziałów zajęliśmy jedno z czołowych miejsc. Przy okazji pani bibliotekarka wtrąciła, że niekiedy książeczki robi się również z plastiku. Są one przeznaczone dla najmłodszych czytelników, gdyż są dużo bardziej wytrzymałe, mogą być nawet czytane w kąpieli, co – jak wiadomo – jest ulubionym zajęciem bobasów.

Z kolei do tablicy podeszła Amelka. Zaczęła ona swą opowieść o książce od stwierdzenia, że zauważyła, iż pani pisarka przedstawiona na plakacie przepisuje ze swego notesu tekst zatytułowany „Żabka”, który wcześniej wymyśliła, bo tak naprawdę książka „rodzi się” w głowie autora. Amelce nie sprawiło również trudności nazwanie ilustratora i określenie jego zadania: musi on po prostu wykonać piękne rysunki do tego, co wymyśliła pani pisarka. W tym momencie któreś z dzieci stwierdziło, że taki ilustrator to musi się okropnie napracować, ponieważ takich samych książek jest w księgarni bardzo dużo, jest więc zmuszony identycznych obrazków wykonać całe mnóstwo. Inne dzieci przytaknęły. Tu przydała się pomoc pani bibliotekarki. Zaprosiła ona wszystkie dzieci do komputera i wyjaśniła, jak się skanuje ilustracje, jak się je kopiuje, a potem wkleja do tekstu nieliczoną liczbę razy. Pokazała też, jak można zaprojektować stronę książki, tak by była ona estetyczna i przejrzysta, miła dla oka i wygodna do czytania, szczególnie dla dzieci, które dopiero poznają literki. Gdy wróciliśmy do planszy ukazującej pracę w wydawnictwie, już wszystko rozumieliśmy. Teraz mogliśmy przyjrzeć się pracy drukarzy, czyli pracowników drukarni. Wydrukowane książeczki zostały zawiezione do księgarni, gdzie mali i duzi klienci mogli wybrać dla siebie pięknie wydane książki. Na ostatnim obrazku widzieliśmy dziewczynkę. Wieczorem przed snem czytała ona sobie nowo kupioną bajkę pt. „Żabka”, którą na pierwszym obrazku planszy wymyśliła pani pisarka. I tak razem z „Żabką” przebyliśmy drogę od pani pisarki do czytelniczki.

Teraz nadeszła kolej na Nel i Szymona. Wyszli oni na środek i pokazali nam małe, ale również bardzo ważne plansze. Jedna z nich informowała o tym, że w przyszłym miesiącu będziemy obchodzić Dzień Książki /23 kwietnia/, a druga przypominała o konieczności szanowania książek.

Na zakończenie pani bibliotekarka powiedziała nam ciekawostkę. Dowiedzieliśmy się, że dawno, dawno temu w starożytnym Egipcie nie znano liter, a gdy chciano coś zapisać, używano… niewielkich rysuneczków. Było to pismo obrazkowe. I w dodatku pisma takiego używali dorośli, a nie dzieci. No, proszę, a my mamy zaledwie 6 lat i znamy prawie wszystkie literki.  

A skoro już prawie umiemy czytać, wstydem byłoby nie wypożyczyć czegoś z biblioteki. Podeszliśmy więc do regałów i wybraliśmy sobie bardzo ciekawe lektury: Krzyś o rybkach akwariowych, Weronika o przygodach Basi, Szymon o strażakach, Łucja, Dorotka i Michasia o przygodach Martynki, Amelka o Aladynie, a Martynka o księżniczkach i Domisiach. My też wieczorem, gdy położymy się do łóżka, weźmiemy do ręki książeczkę i będziemy ją czytać, póki sen nie sklei nam powiek.

Beata Dziewulska, wychowawczyni grupy 0a