10-05-2017 PASOWANIE NA CZYTELNIKA BIBLIOTEKI PUBLICZNEJ W MŁOCHOWIE


Dzisiejszą wizytę w bibliotece publicznej zapamiętają nasze dzieci do końca życia. Dla zdecydowanej większości z nich były to pierwsze odwiedziny w tego rodzaju placówce. Jesteśmy przekonane, że to, co dziś przeżyły, w przyszłości ukształtuje je jako ludzi mądrych, czerpiących radość z obcowania z książką, dążących ze wszystkich sił do zdobywania wiedzy, odpowiedzialnych za swój rozwój.

Przygotowania do wycieczki rozpoczęły dzieci kilka tygodni wcześniej: uporządkowały swoją przedszkolną biblioteczkę, sporządziły rysunkowy katalog zgromadzonych w niej książek i wykonały prezent dla pani bibliotekarki. Dziś rano dzieciaki z przejęciem przekroczyły próg biblioteki, w której od wielu lat króluje pani Mirka. Gdy zdjęły swe kurtki, zostały serdecznie powitane. Teraz nadszedł czas na życzenia dla gospodyni. Wszak zaledwie przedwczoraj cała Polska świętowała Dzień Bibliotekarza. Przedszkolaki odśpiewały gromkie „Sto lat”, wręczyły laurkę /na której wszystkie się osobiście podpisały/ oraz podarowały samodzielnie wykonanego Bardzo Bajecznego Smoka. Pan Marcin /pracujący na co dzień w bibliotece w Nadarzynie/ pomógł zwierzę umieścić na regale, by z wysoka mógł czuwać nad Królestwem Pani Mirki /bo to taki Bardzo Dobry Smok z tego Bardzo Bajecznego Smoka/.

Nadszedł czas na wykład. Pani bibliotekarka opowiedziała o zbiorach bibliotecznych, pan Marcin pokazał książki o różnym stopniu trudności i wyjaśnił, jak można się szybko zorientować, z jaką książką ma się do czynienia. Nagle w jednej z nich Kubuś znalazł zapomnianą kartę książki i oczywiście zaraz musiał wiedzieć, co to takiego. „Teraz się już takich nie używa, gdyż biblioteka w Młochowie od lat jest skomputeryzowana i do rejestracji wypożyczanych pozycji wykorzystywany jest skaner” – wyjaśniła pani Mirka. Tu nadarzyła się okazja, by wspomnieć także o kartkowym katalogu książek /również już nie stosowanym/ i pokazać przygotowany przez dzieci katalog rysunkowy. Obojgu bibliotekarzom prace przedszkolaków bardzo się podobały. Obiecali oni, że rysunki przez najbliższy miesiąc będą stanowiły dekorację sali bibliotecznej. Najwięcej entuzjazmu wśród dzieci wywołało przeglądanie książek. Niektóre z nich nie mogły się wręcz od nich oderwać, żałowały, że nie mogą już dziś wypożyczyć ich do domu.

Ponieważ głównym celem naszej wizyty w Młochowie było pasowanie na czytelnika biblioteki publicznej, trzeba było się przekonać, czy przedszkolaki zasługują na tak zaszczytny tytuł. A że najlepszą formą sprawdzenia jest przeprowadzenie konkursu, toteż przyszli czytelnicy musieli rozwiązać kilka konkursowych zadań. Pierwsze z nich polegało na ułożeniu z rozsypani literowej jak największej liczby wyrazów. W drugiej konkurencji trzeba było odczytać wylosowane zdanie lub słowo /wybór należał do zawodnika/. W trzeciej – należało wykazać się spostrzegawczością, zaznaczając 7 różnic na pozornie dwóch takich samych ilustracjach. Czwarte zadanie polegało na wysłuchaniu bajki Ezopa o koniku polnym i mrówce i ułożeniu w odpowiedniej kolejności krótkiej historyjki obrazkowej. Kolejne polecenie brzmiało: ułóż z puzzli ilustrację i rozpoznaj baśń. Na zakończenie dzieci losowały karteczki z pytaniami sprawdzającymi ich znajomość literatury dziecięcej.

Po podliczeniu punktów wszyscy odetchnęli z ulgą: okazało się bowiem, że każda z grup uzyskała wymagane minimum i tym samym każdy przedszkolak może być przyjęty w poczet czytelników Biblioteki Publicznej w Młochowie! Pani Mirka z bardzo poważną miną dokonała pasowania, natomiast pan Marcin z radosnym uśmiechem na twarzy każdemu wręczył piękny, kolorowy dyplom. Gdy pani bibliotekarka pojawiła się na koniec z wielką michą wypełnioną cukieraskami, szczęście dzieciaków sięgnęło wyżyn.

Potem jeszcze pani Mirka i pan Marcin rozdali zakładki do książek, ulotki, naklejki… prezentom nie było końca!

Przeszło 2 godziny wspólnej pracy i zabawy minęły jak błyskawica. Niestety, nadszedł czas pożegnania. Trzeba było się ubrać i pożegnać sympatycznych gospodarzy.

Do widzenia, do zobaczenia przy kolejnej okazji. Dziękujemy Pani Mirce i Panu Marcinowi za przemiłe przyjęcie.

Beata Dziewulska, Beata Gałek, Anna Raniszewska