06-11-2019 Piesza wycieczka klas I a i I b


Był mglisty i ponury poranek, 23 października. Jeszcze poprzedniego dnia słońce świeciło swoim blaskiem, ogrzewając nas  prawie letnimi promieniami. Środa, 23 października zapowiadała się niezbyt obiecująco. Ciemne chmury przez które słońce nie miało szans się przebić i mgła. Doprawdy nie mogło być gorzej… Nic jednak nie powstrzymało klas: I a i I b przed upragnioną i wyczekiwaną pieszą wycieczką do parku w Młochowie. Co tam mgła i chłód – przecież idziemy szukać jesieni, a to przecież kapryśna pora roku. Zaopatrzeni w plecaki z prowiantem, zabezpieczeni odblaskami ruszyliśmy w naszą podróż. Mimo – wydawałoby się – niesprzyjających warunków nasza wędrówka była wprost cudowna. Nasz peleton prowadziła Pani Ania, środek obstawiała Pani Agnieszka no i ja, koniec zabezpieczała Pani Madzia. Całą drogę rozmawialiśmy i śpiewaliśmy piosenki. Gdy dotarliśmy do celu, park powitał nas feerią jesiennych barw, ogromem liści, w których można było się kapać jak w bezkresnym morzu, urokliwymi budowlami i tajemniczymi zakątkami. Park odkrył przed nami swe piękno. Podziwialiśmy jesienne barwy, rosnące krzewy i drzewa, słuchaliśmy odgłosów przyrody, "rozmawialiśmy" z drzewami. Prowadziliśmy obserwacje przyrodnicze, rozpoznawaliśmy drzewa liściaste i iglaste oraz z ogromnym zapałem zbieraliśmy naturalne okazy – żołędzie, kasztany, szyszki, jak również kolorowe liście. W trakcie spaceru po parku mogliśmy podziwiać urokliwy krajobraz oraz wzbogacić wiedzę na temat otaczającej przyrody. Znaleźliśmy również chwilę czasu, aby odpocząć przy szumie zamkniętej fontanny - ale od czego mamy wyobraźnię. Na chwilę odwiedziliśmy również pobliski las, aby poszukać różnic między parkiem a lasem. Uczniowie szybko je wychwycili, to naprawdę bystra gromada piechurów. Obawiałyśmy się trochę z paniami o drogę powrotną, proponowane przez dzieci autokary i taksówki niestety nie miały szans po nas przyjechać, a więc zebraliśmy ostatnie siły i ruszyliśmy. Tu ... stał się cud. W naszych uczniów wstąpiły nowe siły i z piosenką na ustach, w brudnych butach, pełni szczęścia wróciliśmy do szkoły. Następnego dnia postanowiłyśmy z Panią Agnieszką nagrodzić naszych dzielnych piechurów medalami oraz słodkimi niespodziankami. Mamy nadzieję, że to dopiero początek naszych wypraw w znane nieznane.

Katarzyna Myzia